środa, 13 lutego 2013

13.02.2013r. - druga lekcja.

Hejhej :D
Niedawno wróciłam z drugiej lekcji. Opowiem Wam wszystko od początku..
Dotarłyśmy na miejsce o 16. Poszłyśmy zapłacić i wziąć kwitek, a chwile później dotarłyśmy do stajni. Musiałyśmy chwile czekać bo były wprowadzane konie i kuce, a że było ich sporo, to musiałyśmy czekać z 10 minut. Potem weszłam do środka, i sprawdziłam na jakim koniu będę jeździć. I co? Na Sajonarze! :D Bardzo się ucieszyłam.
Pobiegłam do jej boksu i zaczęłam ją głaskać. Mama z babcią oglądały po kolei wszystkie konie, a ja prawie cały czas byłam przy niej, "mojej " Sajonarce. c:
Lada chwila była 16:50..nikt do mnie nie podszedł, za to jakaś dziewczyna poszła do boksu Sajonary i szykowała ją. Myślałam że ona będzie na niej jeździła bo źle spojrzała w grafik, ale chwile później poszła do innego konia, również zaczęła go siodłać. Ulżyło mi. Chwile przed 17 jakaś pani wzięła konia, i zaczęła prowadzić ją na halę bez słowa. Szłyśmy za nią o nic nie pytając. Jak doszła to jakaś pani podeszła do mnie i spytała czy ja na lonże. Powiedziałam że tak, wiec spytała jak mam na imię i kazała iść po schodki do wsiadania. Strzemiona miałam wysoko, więc musiałam nieźle zadrzeć nogę, ale udało się. :) Jak siedziałam to trochę leciałam na jedną stronę ale chwilę później złapałam równowagę, i było już dobrze. Zaczęłam od ćwiczeń na rozgrzanie, m. in. dotknięcie ucha, i ogona konia. Co robiłam dalej? Anglezowałam w stępie, a później w kłusie. Pani wytłumaczyła mi jak anglezować na dobrą nogę, i jak zmienić ją gdy jest zła. Wszystko zrozumiałam, bo bardzo dobrze mi to wytłumaczyła. Powiedziała żebym spróbowała anglezować na dobrą nogę ale jak mi nie wyjdzie to nic się nie stanie..a później zaczęła mnie chwalić że jest pod wrażeniem, bo robię to pierwszy raz, i od razu udało mi się anglezować na dobrą nogę oraz zmieniać. ;) Pod koniec musiałam bez trzymania siodła jechać kłusem..i to tez mi wyszło, anglezowałam świetnie (instruktorka tak twierdzi, a nie ja), i całą lekcje chwaliła mnie że szybko załapuje o co chodzi, poprawiam ewentualne błędy etc . ;)

Lekcja minęła mi świetnie! :D

4 komentarze:

  1. Świetny wpis. Wiesz już może kiedy następna lekcja?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem, w stajni w której jeżdżę uczą kłusu na dobrą nogę dopiero wtedy, kiedy już samemu prowadzi się konia. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, no to inaczej jest u Was. :3
      Sama byłam trochę zdziwiona że instruktorka już na 2 lekcji chciała abym spróbowała, no ale wie lepiej ode mnie co mogę spróbować zrobić. :)

      Usuń