Dzisiaj przychodzę do was z niezbyt długim postem.
Jakiś czas przed jazdą postanowiłam zainwestować w czapsy. Są one zamszowe, z HippoLand-u. Kosztowały 106zł. Wczoraj na jeździe wzięłam je, i..zapomniałam założyć. Zestresowałam się i nie założyłam ani rękawiczek, ani czapsów, ani nawet szalika. Kompletnie nic..no ale.
Kilka zdjęć;
Ze zdjęć to tyle.
Dodam jeszcze że z rana nie mogłam wyczłapać się z łóżka. Bolą mnie uda, i ledwo co łażę. Koleżanka miała racje - po anglezowaniu szykują sie zakwasy. :C
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz